XBlitz Trust – test kamerki samochodowej z filtrem CPL

Firma XBlitz w swojej ofercie posiada szereg wideorejestratorów samochodowych, ale model Trust to pierwszy nie zasilany wbudowaną baterią, a superkondensatorem. O co chodzi? I jak przede wszystkim kamerka sprawdza się w praktyce? Zapraszamy na jej test!

 

Inaczej niż zwykle, zacznę od kosztów. Na dzień publikacji testu koszt zakupu kamerki XBlitz Trust to wydatek około 370zł. Oczywiście aktualną cenę i dostępność sprawdzicie klikając w link poniżej:

W zestawie dostajemy wideorejestrator z już założonym filtrem polaryzacyjnym (CPL). Filtr jest nakręcany na obiektyw kamery. Pozostałe akcesoria to:

  • Przewód zasilający do zapalniczki samochodowej
  • Przewód USB – miniUSB B
  • Czytnik kart pamięci microSD na USB
  • Papierową wersję instrukcji obsługi.

 

Specyfikację kamerki najlepiej chyba przedstawić w formie tabelarycznej:

Procesor NTK96658
Sensor Sony IMX323
Wielkość wyświetlacza 1,5″
Kąt widzenia obiektywu 170 stopni
Sensor ruchu (G-sensor) tak
HDR tak
Maksymalna rozdzielczość zapisu video 1080p 30FPS
Obsługa kart pamięci do 129GB
Zasilanie brak wbudowanej baterii, superkondensator
Inne Filtr CPL w zestawie, zasilanie miniUSB B, brak możliwości zasilania przez uchwyt, możliwość instalacji na prawie pionowych szybach

A co do samego wideorejestratora – ten jest nawet nieco mniejszy od XBlitz GO i GO SE. Na froncie widać obiektyw z już fabrycznie nakręconym filtrem CPL, inaczej polaryzacyjnym.

Na lewej krawędzi producent umieścił port mini HDMI, a na prawej złącze do ładowania mini USB B. Ładowanie niestety nie może odbywać się przez uchwyt do mocowania kamerki. Tył zajęty jest przez niewielki wyświetlacz, bo jego przekątna to zaledwie 1,5″. Ale jego jasność i rozdzielczość są wystarczające do codziennego użytkowania. Obok wyświetlacza umieszczony jest szereg przycisków do zarządzania urządzeniem. Trzy są po prawej, a trzy po lewej stronie ekranu. Przyciski są wyraźnie oznaczone, a ich działanie jest dokładnie opisane w instrukcji obsługi.

Kamerka do szyby mocowana jest za pomocą chwytu z przyssawką. Możliwość regulacji kąta nachylenia jest bardzo szeroka, a sam montaż jest bardzo prosty – wystarczy XBlitz Trust wsunąć do uchwytu.

Menu jest bardzo czytelne i w zasadzie niczym nie różni się od kamerek XBlitz jakie miałem przyjemność do tej pory testować. Całość jest logicznie podzielona na kategorie i w pełni spolszczona. Problem z obsługą mogą mieć tylko osoby ze słabszym wzrokiem, bo ekranik jest dość mały, a czcionki jeszcze mniejsze – bez okularów się nie obejdzie.

Pod względem funkcjonalności kamerka XBlitz w zasadzie niczym nie odbiega od konkurencji, ale też niczym specjalnie się nie wyróżnia. Mamy G-Sensor, który możemy regulować jak chodzi o czułość. Jest wykrywanie ruchu (ale z uwagi na brak zasilania nie działa bez zakupu dodatkowych akcesoriów), jest wsparcie dla HDR, istnieje możliwość korekcji ekspozycji, co biorąc pod uwagę zastosowanie filtra CPL może być jak najbardziej przydatne. Filmy zapisywane są w pętli po 1min, 3min lub 5 minut. Ręcznie możemy podczas zapisu włączyć/wyłączyć mikrofon oraz zabezpieczyć pliki przed nadpisaniem. Kamerka poza trybem nagrywania posiada również tryb przeglądania zapisanych nagrań oraz możliwość wykonywania zdjęć. Ale no własnie, z uwagi na brak wbudowanej baterii są to funkcje mało przydatne, bo żeby np. wyjść i zrobić zdjęcie, albo na miejscu zdarzenia pokazać zapis nagrań policji trzeba ze sobą taszczyć jakiś powerbank i przewód miniUSB. Między innymi dlatego nie jestem zwolennikiem stosowania superkondensatorów do zasilania kamerki.

To czego w XBlitz Trust brakuje – w co wideorejstrator nie został wyposażony, to: GPS – nie mamy więc ani zapisu trasy w postaci śladu GPS, ani informacji o prędkości z jaką się poruszaliśmy, nie ma również WiFi – które mogłoby ułatwić konfigurację kamery oraz podgląd nagrań bez jej zdejmowania z uchwytu i odłączania od zasilania. No i jeszcze jedna uwaga – zdarza się, że przy nagłym odłączeniu zasilania ostatni plik nie zostanie prawidłowo zapisany – bo kamerka nie posiada zasilania bateryjnego, które bezpiecznie pozwoliłoby wyłączyć kamerkę 🙁 A to niestety może być duża wada jeżeli takie coś spotka nas naprawdę w sytuacji bardzo awaryjnej. Na szczęście takie coś zdarza się rzadko. Takie pliki natomiast idzie łatwo poznać, bo zapis nagrania nie będzie miał miniaturki podglądu.

 

A teraz o tym co najważniejsze, czyli o jakości nagrań – również tych nocnych.

XBlitz Trust zasługuje w tej materii na duże brawa. Obraz jest ostry i czytelny nawet przy większych prędkościach czy w nocy, a dzięki zastosowanemu filtrowi CPL większość odbić, które mogłyby przeszkadzać jest wyeliminowana. Trust radzi sobie również bardzo dobrze ze zmianą ekspozycji. Przejazd pod tunelem czy wjazd z otwartego pola do lasu nie stanowi żadnego wyzwania dla testowanej kamerki. Również zapis dźwięku jest OK. Nagrania są czyste, nie ma zbędnych szumów (o ile nie mamy na przykład otwartego okna). Obraz podglądowy wyświetlany na ekranie jest czytelny nawet w dość mocnym słońcu. Szeroki kąt widzenia obiektywu, bo aż 170 stopni gwarantuje, że nawet jak stoimy blisko sygnalizatora to światła są widoczne. Jakość nagrań możecie również ocenić samodzielnie na podstawie naszej video-recenzji:

Podsumowując – kamerka XBlitz Trust idealna nie jest, bo kilka wad moim zdaniem posiada. Do wad tych zaliczam brak wbudowanej baterii oraz brak zasilania z uchwytu. Ale z drugiej strony zalety – takie jak bardzo dobrej jakości zapis obrazu w dzień, ale i w nocy, filtr polaryzacyjny w zestawie, obsługa kart pamięci o dużej pojemności oraz cena –  przeważają na korzyść Trust`a, a ode mnie leci nawet rekomendacja!

O Dawid Nowak 102 Artykuły
Pasjonat nowych technologii, redaktor WavePC.pl, vloger i bloger.
  • Daniel Zbrzeski

    jak dla mnie najlepszy wideorejestrator jaki miałem. Sprawdza się i to bardzo. nie duży więc nie rzuca się w oczy ale i nie rozprasza mnie podczas jazdy. Filtr polaryzacyjny, 6szklanych soczewek. konkret jak dla mnie