Sprawdzamy co jest wart poleasingowy laptop Lenovo ThinkPad L540

Nie każdy potrzebuje nowego komputera, prawda? No właśnie! Dla wielu osób zakup dobrej poleasingowej maszyny, to lepsze rozwiązanie niż zakup nowego komputera ze sklepu. Dzisiaj sprawdzimy co ma do zaoferowania potencjalnym klientom Lenovo ThinkPad model L540 ze sklepu PRECIO.PL – ZACZYNAMY!

Słowem wstępu – czyli wygląd i wykonanie

Do czynienia mamy z komputerem używanym – poleasingowym. Nie da więc się ukryć, że wygląd zewnętrzny – przede wszystkim to jak komputer jest utrzymany, ma tutaj niebagatelne znacznie. W przypadku Lenovo L540 z precio.pl mamy do czynienia ze sprzętem klasy A. Oznacza to ni mniej ni więcej, jak to, że sprzęt dostarczany jest w niemal idealnym stanie. Na ciemnoszarej matowej obudowie w zasadzie nie widać śladów użytkowania (w niższych klasach mogą pojawić się zadrapania, czy nawet niewielkie ubytki!), obudowa nie jest wytarta, ani wyraźnie porysowana. Wszystkie loga i emblematy są na miejscu. Podobnie sytuacja wygląda z klawiaturą i touchpadem. Patrząc pod kątem widać, że sprzęt był używany, czuć to również na gładziku, ale nie są to ślady wyraźne jak chociażby starte literki. Ekran jest w stanie idealnym – w testowanym modelu nie został wymieniony na jakiś tani zamiennik – jest to oryginalna matryca, bez żadnych bad pikseli.

Oryginalna jest również bateria i zasilacz. Ta posiada nominalną pojemność nieco ponad 4000 mAh, ale jej stanowi przyjrzymy się dokładnie nieco później.

Tą cześć recenzji można by podsumować krótko – komputer dociera niemal w idealnym stanie, a ślady użytkowania są dosłownie minimalne.

Specyfikacja

Lenovo ThinkPad L540 to jest już kilkuletni model, ale jego specyfikacja to wciąż przyzwoita konfiguracja, która poradzi sobie bez zająknięcia z podstawowymi – multimedialno/biznesowymi zadaniami. Sercem jednostki jest procesor Intel Core i5-4310M ze zintegrowanym układem graficznym Intel HD4600. Do dyspozycji CPU jest w sumie 8GB pamięci RAM, ale w dwóch kościach – dzięki temu działają one szybciej w trybie dwu-kanałowym. Pamiętajcie, że mówimy o DDR3! Istotną kwestią jest dysk. W sprzedawanym przez Precio.pl modelu L540 oryginalny HDD zastąpił podstawowy model Kingstona A400 (dysk jest nowy!) o pojemności 240GB nominalnie (do dyspozycji jest około 224GB).

Ekran w testowanym modelu to matryca o przekątnej 15,6″ z matową powłoką antyrefleksyjną.

Wyposażenie w porty jak na komputer ze „starych dobrych czasów” jest jak najbardziej satysfakcjonujące, choć nie obyło się tu bez małych ALE. Po pierwsze do dyspozycji są w sumie aż 4 porty USB, w tym jeden 3.0. Wyjścia video są dwa – analogowy D-SUB oraz cyfrowe miniDP. Z siecią połączymy się na dwa sposoby – przewodowo dzięki złączu RJ45 (port 1GBps) oraz bezprzewodowo. Niestety karta WiFi to tylko jedno-zakresowa konstrukcja działająca na paśmie 2.4GHz w standardzie N150. L540 w tej poleasingowej wersji wyposażony jest w napęd optyczny oraz slot na karty pamięci microSD. Zaślepiony jest natomiast drugi ze slotów na karty ExpressCard. ThinkPad z Precio.pl nie ma również kamerki internetowej – choć wbudowany mikrofon pozostał nietknięty.

Wydajność i praca na co dzień

Taka konfiguracja sprzętowa to, nie da się ukryć – typowo biurowa maszyna, z aspiracjami do podstawowego multimedialnego komputera. Zintegrowana grafika wraz z mobilną i5 pozwala na płynne odtwarzanie materiałów multimedialnych w rozdzielczości maksymalnie 1440p, a dzięki dwóm złączom video obraz bez problemu puścimy na projektor czy telewizor. Przy pełnym 4K obraz niestety tnie. Z punktu widzenia multimediów ważny jest też dźwięk. Lenovo L540 jakością nie grzeszy, dźwięk jest dość płaski i czasami brakuje szczegółów, ale mocy wbudowanym głośnikom odmówić nie można. Te grają głośno – i nawet osoby starsze powinny być usatysfakcjonowane.

Korzystanie z wbudowanego ekranu na plus – jasność jest wystarczająca i dość równa, kolory są OK, ale kąty widzenia mogłyby być nieco szersze – zwłaszcza góra/dół.

Wyspowa klawiatura z dość dużym skokiem i osobnym blokiem numerycznym pracuje bez zarzutu – podobnie jak sporych rozmiarów gładzik. Oczywiście w ThinkPadzie nie mogło zabraknąć trackpointa.

Wydajność jednostki sprawdziliśmy również programami syntetycznymi.

I jak widać zaskoczenia nie ma – jest to poziom średnio-półkowego biurowego laptopa.

Pamiętajcie, że cały czas mówimy o używanym, bo poleasingowym laptopie. Czas pracy na baterii więc odbiega w testowanym egzemplarzu od tego co prezentowały nowe jednostki, ale ta nadal jest na dobrym poziomie. Ja uzyskiwałem wyniki w granicach godziny z małym haczykiem, to przy zrównoważonym trybie pracy baterii przy podświetleni ustawionym na około 70% (optymalne dla pracy w dzień w pomieszczeniu, za jasne na wieczór, ale za ciemne w dzień na słońce).

Czas ten potwierdził również test syntetyczny w programie PCMark8.

Choć Lenovo ThinkPad L540 to nie był komputer do gier nawet w dniu premiery, postanowiłem sprawdzić na ile poradzi sobie w jednej z popularnych gier sieciowych – War Thunder. W natywnej rozdzielczości monitora (1366-768 pikseli) i przy niskiej szczegółowości detali laptop uzyskiwał wyniki na poziomie od około 30FPS do czasami nawet 40 klatek na sekundę. Nie jest źle – ale ciężko mówić o komfortowej grze zwłaszcza, że jest to sieciówka, gdzie czasami każdy FPS jest na wagę złota.

laptopy z Precio.pl posiadają również wymienioną pastę termo-przewodzącą. W związku z tym, nawet pod pełnym obciążeniem pozostają względnie ciche. O tym i innych szczegółach dowiecie się z naszej wersji video:

Podsumowanie

Laptop Lenovo ThinkPad L540 ze sklepu precio.pl to jednostka o typowo biurowym/biznesowym przeznaczeniu. Komputer sprawdzi się choć w ograniczonym zakresie w multimediach. Bateria nie jest wyeksploatowana do granic możliwości, wręcz przeciwnie – oferuje nadal całkiem sensowny czas pracy. No i nie jest to komputer do gier. Stan sprzedawanych maszyn jest bardzo dobry – jak na kilkuletni sprzęt nie boimy się użyć określenia, że wręcz idealny. Co ważne, wszystkie modele w podstawowej cenie, która na dzień dzisiejszy wynosi dokładnie 1279zł brutto – posiadają nowy dysk SSD, oryginalny system Windows 10 (aktualizacja z 8) oraz 6 miesięcy podstawowej gwarancji. Wady? Też kilka jest. Przede wszystkim brak kamerki internetowej – jest to dość istotne zwłaszcza dla osób, które chciałyby używać programów takich jak np. Skype. Drugą wadą są przeciętne kąty widzenia ekranu oraz brak złącza HDMI (chociaż jednego). No i na koniec doczepię się jeszcze do karty sieciowej. Ta obsługuje tylko zakres sieci 2.4GHz, i to do prędkości maksymalnie około 80Mbps.

Sprzęt do testów dostarczył sklep:

 

 

 

O Dawid Nowak 101 Artykuły
Pasjonat nowych technologii, redaktor WavePC.pl, vloger i bloger.