Red Dead Redemption 2 – recenzja

Red Dead Redemption 2. Najbardziej wyczekiwana gra roku. Najlepsza gra tego roku. Najlepsza gra ostatnich lat. Najlepsza gra wszech czasów. Takie opinie krążą po sieci. Moja zdanie jest natomiast zgoła inna. Jakie? Już mówię.

Na wstępie – dałem się. Dałem się ponieść temu hypowaniu. Napaliłem się na Red Dead Redemption 2 jak głupi. I prawdopodobnie właśnie dlatego, jestem tak bardzo rozczarowany tą grą. No dobra, może „tak bardzo” to przesadna hiperbola. Ale oczekiwałem zdecydowanie więcej.

To, co przeczytacie, nie będzie typową recenzją, a czymś w stylu „gorzkich żalów”. Bo tak, w RDR2 kurczą się genitalia konia, załatwia on swoje potrzeby, można rysować, wiadomo co, w śniegu. I o tym już przeczytaliście wszędzie, gdzie się tylko dało. Dlatego czas wrzucić to, co leży mi na wątrobie.

red dead redemption 2

Nasza postać rusza się jak skład z węglem. Jak słoń w składzie porcelany. Jak przeładowana ciężarówka firmy „imie+ex+pol”. Jak ja, gdy… Wiecie o co mi chodzi, nie? Sterowanie obok intuicyjności nawet nie leżało, realizm momentami jest przesadzony i męczy (słowo klucz, zapamiętajcie je proszę), a wstęp jest tak długi i nudny, że podczas ogrywania robiłem sobie przerwę chyba z 5 razy.

Wyobraźcie sobie, że czekacie na grę, jesteście przekonani, że to będzie hit – a przez pierwszą godzinę gry macie dokładnie takie odczucia, jak przedstawiłem powyżej. Chciałoby Wam się grać dalej? Bo ja miałem dosyć.

No ale dobra, podjąłem się zadania – trzeba tę grę ukończyć. Od premiery minął niemal miesiąc – i oto jestem. Czy żałuję, że poświęciłem tyle czasu (koło 50h) na ogranie RDR2? Jak mówi stare żydowskie przysłowie – „jeden rabin powie tak, a inny powie nie”. Dlaczego? Z jednej strony mamy to wszystko, co opisałem wyżej. Z drugiej natomiast, choćbym nie wiem jak bardzo chciał, nie mogę odebrać najnowszemu tytułowi Rockstar tego, co mu się należy. A należą mu się słowa uznania.

red dead redemption 2

Świat jest ogromny, i to ogromny do bólu. A do tego świetnie zaprojektowany. Klimatyczny. No niemal gdzie się człowiek nie obejrzy, tam jest „coś” do zrobienia. Na przykład obóz przeciwników, który możemy zniszczyć. Szkoda tylko, że akurat nasz koń sobie gdzieś pobiegł, a w jego jukach została nasza strzelba. Na przykład stado łani, które możemy upolować i przetransportować do obozu, aby zapewnić ludziom zapasy. Szkoda tylko, że nasz koń znów sobie gdzieś pobiegł, a zaniesienie zwierzęcia na plecach (oczywiście jednego na raz) trwałoby z rok.

No dobra, żeby nie było tak negatywnie – bardzo spodobał mi się natomiast system interakcji z ludźmi. Możemy się z nimi przywitać albo zacząć ich drażnić. Nieznany nam osobnik wyłowił właśnie samorodek złota? Pogratuluj mu lub okradnij. Uderz przeciwnika lub nastrasz go, aby zdradził Ci jakieś informacje. Możliwości jest wiele, a wszystko zależy właściwie tylko od nas. Możemy na przykład stanąć przed szeryfem i zacząć mu się przyglądać. Ten najpierw nas skwituje bystrym żarcikiem o nim samym, aczkolwiek jasno sugerującym, abyśmy dali mu spokój, a następnie… cóż, wystawi za nami list gończy.

red dead redemption 2

Bardzo ciężko jest mi wydać jednostronny werdykt. Red Dead Redemption 2 posiada kilka ogromnych zalet, które czasami stają się wadami – jak na przykład wspomniany wcześniej realizm, który momentami zaczyna męczyć. A ja wychodzę z założenia, że gra, która męczy jest słaba – bo siadam do gier aby odpocząć, zrelaksować się, odciąć od codzienności. Ale chwilę temu ten sam realizm był dla mnie największą zaletą.

red dead redemption 2

Jeżeli miałbym odpowiedzieć na pytanie – czy warto zagrać w Red Dead Redemption 2? Prawdopodobnie powiedziałbym – tak, ale nie jest to najlepsza gra w jaką w życiu grałem. Jest dobra, momentami wybitna, ale niestety nie grałem w wybrane momenty, a w cały tytuły – w tym w nieszczęsny, samouczkowy wstęp. A wydaje mi się, że wydana na Switcha Zelda pokazała, że w grach wcale nie jest potrzebny samouczek. Choć przy sterowaniu, które jest w RDR2…

Gra dostępna jest na konsole Xbox One oraz PlayStation 4.

Grę do testów dostarczył Kinguin.net. Dziękujemy!kinguin big

Tytuł ogrywany na konsoli Xbox One S.

 

O Jakub Laskowski 132 Artykuły
Pasjonat sprzętu komputerowego, gier i wszelkich gadżetów.