Po dość długim czasie oczekiwania na kolejną odsłonę gry z serii Battlefield, wreszcie mamy garść wieści o najnowszym dziele z EA. Po dość nieudanym starcie Batllefielda 2042, który powiedzmy sobie szczerze, przynajmniej na dość daleko odszedł od ideałów tej serii. Owszem, z czasem poprawiono najbardziej irytujące błędy i zaniedbania, ale niesmak u wielu graczy pozostał. Sytuacji nie poprawiły mała ilość trybów gry i skromna dość ilość map. Odpływ graczy był i nadal jest widoczny gołym okiem. Dlatego tym bardziej cieszy, że wreszcie wzięto w EA pod uwagę głosy społeczności. Tym razem będziemy walczyć na aż (o dziwo) dziewięciu mapach, czyli: Oblężenie Kairu, Ofensywa iberyjska, Szczyt wyzwolenia, Empire State, Dzielnica Świętych, New Sobek City, Dolina Mirak, która ma być największą mapą w grze, Most na Manhattanie oraz remake jednej z map z BF3 czy Operacja Ognista Burza. Do tego dochodzi aż sześć trybów gry, czyli klasyczne Podbój (Conquest), Przełamanie (Breakthrough) i wreszcie na stałe, tak upragniony przez wielu, tryb Szturm (Rush) !! Do tego wraca Deatmatch w wersji zespołowej i drużynowej oraz znany już z Battlefielda 2042 tryb Portal. Dwa nowe tryby to Eskalacja (Escalation) i Król wzgórza (King of the Hill). No i co bardzo ważne, w Battlefield 6 powróci klasyczna kampania w trybie jednoosobowym, która wg twórców ma nas rzucić na kolana.

Tym razem, twórcami najnowszej odsłony jest Battlefield Studios, czyli zespół najlepszych programistów (przynajmniej wg zapewnień EA) z Criterion Games, DICE, Motive Studio i Ripple Effect. Całość ma przywrócić chwałę i koronę sieciowych FPS. Postanowiono więc sięgnąć do korzeni i powrócić do tego, za co Battlefielda umiłowali gracze na całym świecie. Przeanalizowano Battlefielda 3 i Battlefielda 4 i starano się wyciągnąć najlepsze cechy obu gier by zaimplementować je w najnowszej odsłonie. Gra powstaje na całkowicie nowej wersji silnika Frostbite i ma zapewnić totalną destrukcję otoczenia na dużą większa skale niż to było dotąd dostępne. A jaki jest efekt, wkrótce możemy się przekonać samodzielnie, bowiem startuje otwarta beta i to w trzech terminach !! Pierwszy termin to 7-8 sierpnia, przeznaczony dla osób, które wcześniej uczestniczyły w testach Alphy, zarejestrowanych w Battlefield Lab. Jeżeli chcecie zagrać w tym terminie, to jeszcze nic straconego, wystarczy oglądać na Twichu przez 60 minut specjalnie oznaczone transmisje streamerów transmitujących swoje rozgrywki w BF6, by odblokować sobie wcześniejszy dostęp. Kolejne dwa terminy to weekendy 9-10 sierpnia oraz 14 do 17 sierpnia.

Co najważniejsze, Beta BF6 nie wymaga żadnego klucza i można ją pobrać na platformach EA App, Steam i Epic Games oraz na PS5 i Xbox Series X/S. Nie zagramy na PS4 czy na Xbox One, ale i właściciele PC mogą nie mieć powodów do zadowolenia. Wymagania wersji PC dla otwartej Bety BF6 mogą niektórych zmartwić. Niestety, jak to doskonale wiemy, w Battlefieldach delikatnie mówiąc, nie jest najlepiej z optymalizacją. W zalecanych procesor Intela i7 10 generacji lub AMD Ryzen 7 3700X oraz karta graficzna Nvidia RTX 3060 Ti lub AMD Radeon RX 6700XT brzmi groźnie. Minimalne, by pograć w FullHD, czyli i5-8400 lub Ryzen 5 2600 oraz Nvidia RTX 2060 bądź AMD Radeon RX 5600XT też nie wygląda za dobrze.
Nie zapomnijmy, że gra będzie wymagać, podobnie jak od ostatniego patcha w BF2042, włączonych w BIOS/UEFI funkcji TPM 2.0 i UEFI Secure Boot. Jeżeli ktoś posiada płytę główną bez TPM 2.0, to niestety w BF6 nie zagra. Doświadczenie mi cichutko szepcze, że wymagania ostatecznej wersji gry nie będą się wiele różnić od tych, które widzicie poniżej. Niestety, może się tak zdarzyć, że wielu graczy może zrezygnować z tego tytułu a inni będą gorączkowo modernizować swoje komputery.

Premiera Battlefielda 6 jest przewidziana na 10 października br. W sklepie EA Store pojawiła się już możliwość złożenia preorderów na grę w dwóch edycjach. Edycja Standardowa, która zawiera podstawową grę oraz zestaw „Grabarze” w cenie 299,90 zł oraz Phanthom w cenie 429,90 zł, w skład której wchodzą Żeton Battlefield Pro zawierający przepustkę bojową sezonu oraz 25 pominięć poziomu. Dodatkowo pakiet Phanthom „Widmo” zawiera między innymi 4 skórki żołnierzy oraz 2 unikalne zestawy broni (HK433 i MS2010). No i do kompletu zestaw premii do PD kariery i sprzętu. Dla wersji na konsole PS5 i Xbox Series X/S ceny to 339 zł za edycję standardową i 469 zł za edycję Phanthom.
No cóż, pozostaje nam sprawdzić samemu, czy ten Battlefield będzie godnym następcą klasyków BF2, BF3 czy BF4. Mnie na pewno znajdziecie na polu walki, ale czy ja spotkam Was ? 😉
