Ładowarka na miarę 2018 roku – Green Cell USB-C Power Delivery

Jakiś czas temu moim „daily driverem” stał się laptop Lenovo Ideapad 720S. Jako, że jest to urządzenie wyposażone w złącze Thunderbolt 3, postanowiłem porozglądać się za drugim zasilaczem – mobilnym, który nie będzie odbiegał mocą od fabrycznego, a jednocześnie pozwoli mi ładować również inne urządzenia. Oczywistym stało się, że szukać należy zasilacza ze złączem USB typu C. W międzyczasie trafiłem na prasówkę Green Cell, w której to wspominany był dzisiaj opisywany produkt – Green Cell USB-C Power Delivery. Udało się załatwić egzemplarz na testy. Jak wrażenia? Zapraszam na recenzję!

Czym jest Power Delivery?

Na pewno każdy z Was słyszał, bądź posiada urządzenia wspierające technologię Quick Charge, Dash Charge, etc. Każda z nich charakteryzuje się swoimi standardami ładowania, często są one bardzo zbliżone, ale jednak każda z tych technologii ma coś swojego. Co w przypadku, gdy mamy kilka urządzeń, a każde z nich wspiera inną technologię szybkiego ładowania? A co w wypadku, gdy maksymalna moc prądu dla danej technologii nie jest wystarczająca by naładować nasze urządzenie? Wtedy właśnie z pomocą przychodzi Power Delivery.

Power Delivery to standard szybkiego ładowania, o mocy maksymalnej 100 W. Jest to możliwe dzięki wykorzystaniu USB-C, a konkretniej „elastyczności” ładowania jaką oferuje. Już tłumaczę. Otóż w standardzie USB-C istnieje oddzielny kanał komunikacyjny. W naszym wypadku pozwala on na przepływ informacji o tym, jakiego napięcia i natężenia prądu wymaga ładowane urządzenie, aby proces ładowania przebiegł jak najszybciej i najefektowniej.

Co to dla nas oznacza? Że nie ważne, jaki standard szybkiego ładowania wspiera dane urządzenie – zasilacz z Power Delivery dopasuje się do niego.Ważne jest tylko, aby komunikacja odbywała się przy pomocy odpowiedniego przewodu, posiadającego wcześniej wspominany kanał.

Ładowarki Power Delivery od Green Cell

W ofercie tego polskiego producenta znajdziemy 4 warianty ładowarek PD:

  • 18 W – przeznaczona do ładowania najnowszych smartfonów (iPhone 8 i nowsze, SGS8 i nowsze oraz wiele więcej), a także konsol mobilnych, takich jak np. Nintendo Switch,
  • 30 W – przeznaczona do ładowania mniejszych laptopów (12″ Macbook, itp.) oraz tabletów (iPad Pro, Lenovo Yoga, itp.), wyposażona jest również w dodatkowy port USB obsługujący ładowanie w standardzie QC 3.0,
  • 45 W – przeznaczona do ładowania laptopów oraz tabletów z pojemniejszą baterią (HP Envy, HP Spectre, Chromebooki, Xiaomi Mi Air, itp.), wyposażona w dodatkowy port USB obsługujący ładowanie w standardowych parametrach 5V/2.4A,
  • 60 W (testowana) – przeznaczona do ładowania laptopów (Macbook Pro, Dell XPS, Lenovo Thinkpad, HP Spectre, itp.).

Pamiętajcie, że zaletą technologii Power Delivery jest to, że moc jest dostosowywana na bieżąco do ładowanego urządzenia. Oznacza to, że do naładowania smartfona możecie wykorzystać bez obaw najmocniejszy model. Wszystkie obsługiwane urządzenia można sprawdzić na stronie producenta.

Reklama

Power Delivery w praktyce

Tak jak zaznaczyłem we wstępie, głównym zastosowaniem dla testowanej ładowarki było ładowanie laptopa. Nie mogę mieć pod tym względem żadnych zastrzeżeń – czas ładowania był niemalże identyczny jak wynik uzyskiwany przy użyciu dołączonego zasilacza. Ale jak technologia PD sprawdziła się w połączeniu z innymi urządzeniami? Grupą testową były: Xiaomi Mi 5, Huawei P20, powerbank Blitzwolf BW-PF2. W przypadku dwóch pierwszych urządzeń zaskoczenia nie ma – telefony po podłączeniu do ładowania informują, że ma miejsce proces szybkiego ładowania. Przy ładowaniu powerbanku niestety nie udało się uzyskać ładowania prądem maksymalnym. Wynika to z braku obsługi kanału opisywanego wcześniej.

Pamiętajcie więc, żeby upewnić się, że ograniczeniem przy ładowaniu z wykorzystaniem PD nie będzie właśnie ładowane urządzenie – wtedy zakup takiej ładowarki mija się z celem.

Czy warto?

Moim zdaniem zdecydowanie tak. Standard Power Delivery oferuje możliwości, które zapewnią mu długą obecność na rynku. O ile tylko posiadacie urządzenia, które mogą wykorzystać jego potencjał, nie powinniście się wahać wybierając nowy zasilacz, czy ładowarkę. PD zastąpi Wam QC, czy jakikolwiek inny standard szybkiego ładowania, często oferując kilkukrotnie wyższą wydajność.

Produkty z serii Power Delivery od Green Cell spełniają wszystkie normy tego standardu, dodatkowo oferują szereg zabezpieczeń, takich jak ochrona przed przepięciami, zwarciem, czy przegrzaniem. Wykonanie stoi na wysokim poziomie, a cena jest przystępna. Czego chcieć więcej?

Sprzęt do testów dostarczyła firma Green Cell. Dziękujemy!

O Kacper Borawski 278 Artykuły
Młody pasjonat komputerów i wszystkiego co z nimi związane. Webmaster oraz redaktor WavePC.pl
  • mark3r

    mam ten 60W zasilacz razem z Hubem od GC i zdecydowanie polecam! Do Macbooka 2018 idealny

    • B4RTB

      Cześć!
      A nie wiesz może która działałaby z Makiem Air 2018?

      • mark3r

        Usb-c Pd jest uniwersalne. Kup mocniejszy będziesz mógł wykorzystać do innych sprzętów z usb-c 🙂

        • B4RTB

          Mocniejszy nie uszkodzi nic?
          Mam głośnik Bang Olufsen A1 właśnie z wejściem usb c, ale w instrukcji było pokazane ładowanie z laptopa.

          • Kacper Borawski

            Zaletą PD jest to, że jeżeli nie dostanie „pozwolenia” na szybkie ładowanie, ładuje standardowo. Więc kupując mocniejszy zasilacz masz pewność, że urządzenia, które mu na to pozwolą, będą ładowane szybko. Natomiast te, które nie wspierają PD będą ładowane jak standardową ładowarką.

          • B4RTB

            A czy 60W zasilacz szybciej naładuje takiego Macbooka Air, jeśli jego oryginalna ładowarka jest chyba 30 W lub 45W?