Dell Latitude E7450 – recenzja poleasingowego ultrabooka

Nie da się ukryć, że coraz większą popularnością cieszą się w naszym kraju komputery poleasingowe. Jest spora grupa osób, których wymagania co do wydajności są w stanie zaspokoić konstrukcje 15.6″ i kosztujące już w granicach 1200zł. Ale co z osobami, które nie chciały by wydawać tych powiedzmy 3 czy nawet 4 tysięcy złotych na ultrabooka, a ich priorytetem jest mobilność? Dzisiaj przyjrzymy się właśnie takiej – używanej – konstrukcji. Do naszej redakcji trafił Dell Latitude E7450 z ekranem o przekątnej 14″.

Sprzęt trafił do nas ze sklepu PRECIO.PL który specjalizuje się w sprzedaży sprzętu poleasingowego klasy A i A+. Cechą charakterystyczną tych modeli jest bardzo dobry stan tak wizualny, jak i sprzętowy. Nie inaczej jest w przypadku Dell Latitude E7450. Komputer dociera w dość dużym jak na tak małą konstrukcję pudełku. Całość została zafoliowana tak, żebyśmy mieli pewność, że poza sprzedawcą nikt do pudełek nie zaglądał. W środku znajduje się (również zafoliowany) komputer oraz zasilacz.

Model, który dotarł do testów posiada nowy dysk SSD o pojemności 512GB (do dyspozycji użytkownika jest oczywiście niecałe 500GB), 8GB pamięci RAM (o taktowaniu 1800Mhz) w dwóch kościach (działających w trybie dual channel), procesor Intela Core i5 5300U wraz ze zintegrowanym układem graficznym Intel HD 5500.

Ekran to matryca o przekątnej 14″ z natywną rozdzielczością FHD. Na jego plus zaliczyłbym matową powłokę antyrefleksyjną, co przy ograniczonej jasności panelu niewątpliwie ułatwia korzystanie z komputera w mocniejszym świetle.

 

 

 

Domyślnie w tym komputerze zainstalowany był system Windows 7, ale komputer dociera do nas po upgrade do Windows 10 (w pudełku jest płyta z systemem i naklejka COA do przyklejenia).

Ultrabook waży nieco ponad 1,6kg, co jak na dzisiejsze standardy ultrabooków mało nie jest, ale dużo też nie. Ot taki średni wagowo komputer, ale dość mały.

Obudowa urządzenia wykonana w części ze stopów magnezu nosi niewielkie ślady użytkowania. W końcu mamy do czynienia jednak z komputerem poleasingowym. W przypadku mojego egzemplarza dało się zauważyć jedynie dwa ślady, prawdopodobnie po jakiś naklejkach na klapie matrycy, oraz obity narożnik. Nie jakoś mocno ale widocznie.

Mimo, że klawiatura oryginalna – jej zużycie jest znikome. Warto jednak zwrócić uwagę na jedną wadę, a jest nią nietypowy dla Polski układ klawiszy.

Dotyczy to w zasadzie znaków specjalnych. Na klawiaturze na przykład znak „@” zamiast pod dwójką jest tam, gdzie powinien być cudzysłów – obok Entera. W systemie nie zostało to zmienione i jest układ Polski programisty – dlatego albo wiemy gdzie jakie znaki są (piszemy bezwzrokowo), albo musimy zmienić układ klawiatury na Angielski, bo taki posiada testowany model. Co ciekawe, ten model posiada do nawigacji nie tylko dość duży touchpad, ale i trackpoint – podobnie jak ma to miejsce w komputerach Lenovo serii ThinkPad.

Dodatkowo do zabezpieczenia systemu możemy wykorzystać czytnik linii papilarnych wbudowany w palmrest.

Na wyposażenie w porty również narzekać nie można. Poza portem do stacji dokującej umieszczonym na dole komputera, mamy w sumie trzy porty USB (wszystkie 3.0 dodatkowo jeden z nich z funkcją szybkiego ładowania), dwa cyfrowe wyjścia video (miniDP oraz pełnowymiarowy port HDMI), gniazdo sieciowe RJ45, port combo 3,5mm miniJack dla mikrofonu i słuchawek oraz dwa czytniki kart, w tym czytnik kart SD.

 

Pamiętajmy o tym, że cały czas piszemy o ultrabooku – czyli komputerze, w którym priorytetem NIE JEST wydajność, a czas pracy na baterii i niewielkie rozmiary, które oczywiście mają znaczny wpływ na mobilność komputera.

Testowany model E7450 posiada baterię, która w praktyce w testowanym modelu pozwalała na nieco ponad 3 godziny i 30 minut pracy. Wynik moim zdaniem bardzo satysfakcjonujący jak na kilkuletni komputer, ale…

 

Nie przywiązywałbym się jednak za bardzo do tych wyników, ani tym bardziej nie patrzył na specyfikację pojemności ogniw, bo pamiętajcie, że jest to komputer używany. A jak wiadomo sprawność ogniw zależy od wielu czynników i w różnych egzemplarzach wynik ten może być różny. Co więcej, to ile komputer przytrzyma na baterii zależy też od warunków podczas pracy, między innymi od ustawionej jasności ekranu, czy tego jak mocno komputer będzie obciążany. Obligatoryjne są natomiast pozostałe wyniki testów i tu widać ewidentnie, że mamy do czynienia z maszyną typowo biznesową. Komputer ten ma być przede wszystkim mobilny, pozwala na komfortową obsługę multimediów (w tym otwiera płynnie filmy w 4K), pozwala na podłączenie np. projektora przez wyjście cyfrowe, praca w pakietach biurowych, czy przeglądarce też nie będzie dużym wyzwaniem dla tego modelu.

Po więcej informacji oraz wrażenia z użytkowania zapraszamy również do wersji video tej recenzji:

A teraz pora krótko podsumować ten model poleasingowego komputera.

Dell Latitude E7450 ze sklepu PRECIO.PL  to typowo biznesowy model nastawiony na mobilność. W kwocie około 1500zł do maksymalnie 2160zł (w zależności od konfiguracji) otrzymujemy mobilne narzędzie pracy. Komputer odporny na uginanie, a więc i w części na niewielkie uderzenia, z dość dobrym ekranem, przyzwoitym czasem pracy na baterii i wydajnością na miarę biurowo-multimedialnego PC. W zestawie możemy mieć od razu nowy dysk SSD oraz najnowszy system operacyjny Windows 10. Nie jest to jednak komputer idealny. Pamiętajcie, że czas pracy na baterii może się różnić w zależności od egzemplarza, testowany nie posiadał również stosowanego u nas amerykańskiego układu klawiszy, a angielski. No i najważniejsze – że wciąż mówimy o modelu używanym, a więc mogącym nosić ślady normalnego użytkowania.

Sprzęt do testów dostarczył sklep precio.pl

O Dawid Nowak 112 Artykuły
Pasjonat nowych technologii, redaktor WavePC.pl, vloger i bloger.