Sony Xperia XA – test i recenzja

 

Sony Xperia XA to nowy przedstawiciel średniego segmentu cenowego od Sony. Telefon na tle konkurencji wyróżnia się szczególnie swoim “bezramkowym” ekranem, jednak jak wypada w teście i czy jest wart swojej ceny? Zapraszam na recenzję!

>>> Sprawdź najniższe ceny Sony Xperia XA <<<

Zawartość opakowania

Xperia XA dociera do użytkownika w białym opakowaniu o prostym designie. Na froncie widzimy tylko logo Xperia oraz Sony, a z tyłu jedynie podstawowe dane techniczne.

W opakowaniu znajdziemy:

  • telefon
  • dokumentację
  • ładowarkę
  • kabel USB-microUSB
  • zestaw słuchawkowy (w zestawie, który otrzymałem, już go nie było, jednak w normalnych wersjach dostępnych w sklepie jest dołączony)

Wygląd i wykonanie

Xperia XA, pierwsze co widzimy po wyjęciu smartfonu z pudełka, a właściwie nie widzimy, to ramki ekranu, które przy wygaszonym ekranie są niewidoczne. A przy włączonym i tak są na tyle cienkie, że można powiedzieć, że to telefon bez ramek. Ale dobra, po kolei. Telefon został w głównej części wykonany z tworzywa. Front pokryty został szkłem zagiętym na krawędziach i płynnie przechodzących w ramki urządzenia. Te wykonane są z aluminium. Plecki urządzenia to poliwęglanowe tworzywo, które niestety, ale łatwo się rysuje, a w dostarczonej wersji kolorystycznej Rose Gold rysy są bardzo widoczne. Telefon bardzo dobrze leży w dłoni. Dzięki tak cienkim ramkom ekranu udało się zmniejszyć szerokość słuchawki, co sprawia, że wydaje się on niewiarygodnie smukły.

Pod wcześniej wspomnianym szkłem na froncie skrywa się 5″ wyświetlacz o rozdzielczości 720p, tylko 720p bo w tej cenie można spodziewać się już Full HD. Nad wyświetlaczem znajdują stosunkowo duże przestrzenie. O ile górna została jakoś zagospodarowana, o tyle dolna aż prosi się o umieszczenie tam przycisków funkcyjnych Androida. Ale wracając do górnej części, znajdziemy tam: głośnik, czujniki, diodę powiadomień oraz aparat przedni.

Tył urządzenia stanowią: obiektyw aparatu, dioda LED oraz oznaczenia NFC i Xperia. Warto również wspomnieć, że aparat nie wystaje z bryły urządzenia.

Na krawędziach znajdziemy zestaw przycisków i portów. Z prawej strony znalazły się przycisk blokady, przyciski do regulacji głośności oraz przycisk spustu migawki. Z drugiej strony znajdziemy jedynie klapkę skrywającą sloty na karty nanoSIM oraz microSD. Na dole zauważymy port microUSB, głośnik oraz mikrofon, a na górze port miniJack oraz kolejny mikrofon.

Przypomnę, że model XA nie jest wodoodporny, czy pyłoodporny jak niektórzy jego poprzednicy. Sam głośnik telefonu gra przyzwoicie, dźwięk jest bez zniekształceń, a głośność jest przyzwoita. Szkoda, że w tej cenie telefonu nie znajdziemy czytnika linii papilarnych, a nawet konkurenci z niższych półek cenowych posiadają je coraz częściej.

O Kacper Borawski 168 Artykuły
Młody pasjonat komputerów i wszystkiego co z nimi związane. Webmaster oraz redaktor WavePC.pl
  • Kacper Borawski

    Jak Wam się podoba nowa forma recenzji? Wolicie standardowy już układ wpisu podzielny na 10 strony, czy lepiej czyta się tego typu 4-stronicowy układ? Dajcie znać, jest to dla mnie dość istotny aspekt.