Recenzja: Euro Truck Simulator 2 Vive la France

ETS 2 czyli na dzień dzisiejszy najbardziej rozbudowany i w zasadzie chyba najlepszy symulator ciężarówki dostępny dla każdego otrzymał wyczekiwane od dawna rozszerzenie o nazwie Vive la France (niech żyje Francja). DLC to rozbudowuje mapę Europy o dodatkowe tereny Francji, która w podstawowej wersji gry została potraktowana lekko po macoszemu. Jako, że jestem fanem serii ETS jak i każdej – dosłownie – gry ze stajni SCS Software postanowiłem przyjrzeć się kolejnemu po Skandynawii i Going East dodatkowi rozszerzającego teren naszych działań. W krótkiej “telegraficznej” recenzji wygląda to następująco:

Zacznijmy od najważniejszego, a mianowicie od dodania wielu francuskich miast i rozbudowaniu tych już istniejących. Na pierwszy rzut oka rzucają się lepszej – niż na starych terenach – jakości tekstury. Dzięki temu zabiegowi gra wygląda lepiej pod względem wizualnym, a trzeba pamiętać, że to już i tak leciwy silnik. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest dodanie bardziej sensownych spedycji jak np. elektrownie atomowe. Chciałbym to zobaczyć w przyszłości na całej mapie. Na terenie objętym dodatkiem nie ma już prostego jeżdżenia od miasta do miasta i zostawiania ładunków w podobnych do siebie spedycjach osadzonych w miastach. Teraz punkty rozładunkowe nie zawsze mieszczą się w miastach, a często trzeba pokonać spore odcinki dróg gruntowych by móc oddać ładunek. Przemierzając nowo dodane trasy oko cieszą charakterystyczna dla tego kraju systemy drogowe. Skrzyżowania, rozjazdy wreszcie są rozbudowane i mniej ściśnięte można by rzecz. Dobrze, że zadbano o takie detale jak zaimplementowanie zgodnego z realiami działania francuskiego poboru opłat za drogi. Ogólnie wszystko jest większe. Miasta, spedycje, stacje paliw (majstersztyk)  już nie są tak mikroskopijne. Teraz czuć, że np. Paryż jest dużym miastem, a nie lekko zmienionym klonem mniejszego miasta. Mamy świadomość, że wjeżdżamy od metropolii W trasie zdarza się nam mijać małe prowincjonalne miasteczka i wsie co dodaje klimatu dla gry i nie nuży tak bardzo jak ma to miejsce na mapie “pierwotnej”. Genialnie też wyszły drogi “przez las”. W końcu czuć, że przejeżdżamy przez las a nie przerzedzony zagajnik.

Niestety wysoka jakość Vive la France powoduje niemiły efekt, który zauważyłem po premierze równie genialnej Skandynawii. Tereny będące w niezmienionej formie od premiery zdają się odstawać od nowych. Mam nadzieję, że teraz SCS zamiast dodawać nowe kraje przebuduje konkretnie już istniejące państwa. Bo wg mnie takie Niemcy czy Polska nie wyglądają już imponująco. Brak im charakteru jaki otrzymała choćby teraz – Francja. Tak więc miło by było jakby teraz SCS ujednolicił jakość wszystkich państw. Co ciekawe i warto o tym wspomnieć wraz z premierą Vive la France ETS otrzymał darmowy update o numerze 1.26, który przeprowadza kosmetykę miast już będących w grze i przygotowujący je na opisywany dodatek. Do tego dodaje szereg zmian takich jak: nowe skrzynie biegów, podnoszenie osi przyczep i co najważniejsze: możliwość wyboru miejsca parkowania przyczepy znana już z ATS-a. Naturalnie to nie wszystkie zmiany, ja skupiłem się na tych najbardziej widoczych. Na koniec dodam też, że w grze znajdą się nowe rodzaje ładunków do dostarczenia. Szkoda tylko, że z premierą “Francji” nie zbiegła się premiera nowej ciężarówki czyli Range T ze stajni Renault. Na nią jeszcze sobie poczekamy. Zdecydowanie poleciłbym zakup tego DLC w ciemno gdyby nie przyziemna rzecz jaką jest cena naturalnie. Póki co oscyluje w granicach 60 zł co jest ceną mało atrakcyjną w stosunku do zawartości biorąc po uwagę, że za ok 100 zł kupimy już ETS 2 z dodatkami Going East i Skandynawią. Mogła by być tak realnie rzecz biorą te 20zł niższa. Ale fani i tak kupią :) Bo warto.

 


O Adrian Konkało 47 Artykuły
Redaktor działu gry oraz urządzenia mobilne na portalu WavePC.pl
  • Piter

    Można jakiegoś screen-a z nowej mapy? I ogólnie więcej screenów jak to wygląda. Recenzja sama w sobie okej, ale za mało screenów. Dorzucić tu jakąś galerię i screeny nowej mapy i recka będzie 5/5.