Easars Flare – nowy gracz na rynku klawiatur

Udostępnij na:

 

Easars – prawdopodobnie duża część czytelników słyszy o tej firmie po raz pierwszy. Jest to Niemiecki producent sprzętu dla graczy, który zaczyna powoli wchodzić na nasz rynek. Na pierwszy ogień poszła klawiatura mechaniczna Easars Flare. Jak wypadła i czy jest warta swojej nie małej ceny? Zapraszam na recenzję!

>>> Sprawdź cenę Easars Flare <<<

Zawartość opakowania

Flare dociera do użytkownika w opakowaniu w ciemnej kolorystyce. Na froncie widzimy zdjęcie klawiatury, z tyłu kolejne, ale też opisane główne funkcje urządzenia. W środku poza samą klawą, znajdziemy dokumentację. I tyle.

Wygląd i wykonanie

Klawiatura od Easars jest ogólnie dobrze wykonana. Klawisze opierają się na metalowej podstawie, a obudowa wykonana jest z dobrego jakościowo, czarnego, matowego tworzywa z małymi błyszczącymi wstawkami. Flare to klawiatura typu TKL, czyli bez bloku numerycznego. Urządzenie działa w oparciu o przełączniki mechaniczne GreenTech MX Blue – nieczęsto spotkamy je na naszym rynku, u nas bardziej popularne są Kailh i Cherry MX. GreenTech to taki bardziej zachodni Kailh – czyli przełącznik niemalże identyczny jak Cherry MX, tyle, że bez wisienki.

Układ klawiszy jest standardowy. Nakładki nie posiadają żadnych specjalnych profilowań. Klawiatura nie posiada podpórki pod nadgarstki. Profil jest płaski, ale wygodny. Dzięki wykręcanym nóżkom, kąt pochylenia możemy regulować jak się nam żywnie podoba. Kabel wychodzi od spodu klawiatury i posiada 3 specjalne przepusty (tzw. rynienki) do przeprowadzenia go albo środkiem, albo prawą lub lewą stroną. Przewód jest opleciony, a wtyk stosunkowo mały z pozłacanymi stykami.

Flare posiada podświetlenie sRGB. Jednak co do jego działania mam parę uwag. O ile kolory są dość dobrze odwzorowane, o tyle czas oczekiwania na zmianę koloru, czy trybu jest bardzo długi – ok. 6 sekund.

Specyfikacja techniczna

• Przełącznik: Greentech MX Blue
• Architektura: 32-bit ARM CPU
• Pamięć: 512kB
• Częstotliwość przesyłania sygnału: 1000 Hz
• Przewód: pozłacana końcówka USB, długość 1.8 m
• Podświetlenie RGB
• Rodzaj przycisków: przełączniki mechaniczne, na 50 milionów wciśnięć
• Wymiary: 371 x 158.5 x 37.5 mm
• Waga: 950 g

Oprogramowanie

Do klawiatury dostępne jest dedykowane oprogramowanie. Jednak do jego działania i funkcjonalności można mieć wiele uwag. Ale po kolei. Dzięki temu softowi, możemy: tworzyć profile i makra, zarządzać właściwościami klawiatury, ustawiać podświetlenie i efekty. Sam interfejs jest trochę zagmatwany, ale można się go nauczyć. Szkoda tylko, że działa on tylko z Windowsami do wersji Win7. Na wyższych systemach już sobie z niego nie skorzystacie.

Wrażenia z użytkowania

Z Easars Flare korzystało mi się przyjemnie podczas testów. Zaobserwowałem parę niedociągnięć, jednak nie były one aż tak bardzo znaczące. Zacznijmy od plusów. Układ klawiszy okazał się być bardzo wygodnym, dzięki czemu zarówno granie, jak i pisanie było bardzo przyjemne. Bardzo przydatną funkcją był klawisz Windows, a właściwie to jego blokada, oraz klawisze multimedialne ukryte pod F1 do F12. Podświetlenie udało mi się dopasować pod siebie, mimo tego, że oprogramowanie na mojej głównej maszynie nie działało. Tym samym przechodzimy już do wad. To co wspomniałem przed chwilą, niedziałające oprogramowanie dawało o sobie znać, gdy chciało się coś zmienić na klawiaturze. W testach wyszło również, że ten rzekomy N-key Rollover, to tak na prawdę 21-key Rollover – w oprogramowaniu nie znalazłem możliwości zmiany tego ustawienia – szkoda, że w tej cenie nie dostajemy N-keya.

Podsumowanie

Podsumowując, Easars Flare to ogólnie rzecz ujmując dobra klawiatura – wygodna, mechaniczna, o prostym designie i dobrym wykonaniu, z paroma ciekawymi funkcjami. Jednak posiada też sporo wad, a te główne to nie działające oprogramowanie na nowszych systemach, nie pełny RollOver, i co najważniejsze zbyt wysoka cena – w cenie ok. 500 zł znajdziemy klawiatury oparte na Cherry MX-ach, często “lepszych firm”. Oczywiście, one też mają swoje wady, jednak Easars wkraczając na nasz rynek z taką ceną, może mieć problem z przebiciem się do graczy. Moja opinia na dzień dzisiejszy jest taka: Jeżeli w najbliższym czasie producent naprawi oprogramowanie i obniży cenę chociaż o te 50 zł, to będę mógł polecić Easars Flare, dla osób, które szukają prostej, kompaktowej klawiatury mechanicznej TKL z podświetleniem RGB.

>>> Sprawdź cenę Easars Flare <<<

Sprzęt do testów dostarczył sklep World4Gamer. Dziękujemy! cropped-logo

Udostępnij na:

O Kacper Borawski 120 Artykuły
Młody pasjonat komputerów i wszystkiego co z nimi związane. Webmaster oraz redaktor WavePC.pl