Dream Machines DM1 Pro S – Test myszki z sensorem PWM 3360

 

Myszka Dream Machines DM1 Pro S jest udoskonaloną wersją myszki DM1 Pro Mouse.
Zacznijmy od ważnego aspektu, do wyboru mamy dwa typy wykończenia myszka, matową, oraz błyszczącą.
Dobrze że producent daje nam dwie opcje, osobiście nie lubię błyszczących myszek, a właśnie taką dostałem do testu.

Poprzedni model miał na pokładzie precyzyjny sensor optyczny PWM 3310, jednak producent poszedł o krok dalej. Tym razem myszka posiada sensor PWM 3360 – najdoskonalszy w tej chwili optyczny sensor na świecie. Chwalony przez profesjonalnych graczy, jak i zwykłych użytkowników.
Nowy sensor to nie tylko większa prędkość maksymalna i wyższe DPI, ale także jeszcze większa precyzja od poprzednika.

Według producent sensor działa na prawie każdej powierzchni, przydatna informacja, ale mimo wszystko do gier zawsze polecam markową podkładkę pod mysz.

Wymiary myszki to 126 mm x 39 mm x 68 mm, czyli nie zmieniły się w stosunku do poprzedniczki. Waga wynosi około 85 gramów.

P1300046

Próbkowanie to nadal 1000 Hz, czyli myszka reaguje w 1 ms, natomiast parametr LOD ustawiono na wysokość 1,8-2 mm.
Przydatne dla graczy używających niskich DPI, jednak zależne też od konkretnej podkładki pod myszkę.

Nie uświadczymy tutaj także negatywnych zjawisk, jak chociażby akceleracja wsteczna, czy przeciąganie kątowe.

Do wyboru mamy DPI zaprogramowane z góry, są to: 400 / 800 / 1600 / 2400 / 4800 / 12000.

Myszka ma w sumie 6 przycisków i rolkę.

Producent chwali się, że scroll myszki został wymieniony na nieco bardziej miękki model, żywotność rolki wynosi teraz 20 milionów kliknięć.
Pod przyciskami głównymi nadal znajdziemy niezawodne przełączniki firmy Omron.

O Marcin Staśkiewicz 75 Artykuły
Gracz i wielbiciel sprzętu komputerowego. Maniak testów :) Doświadczenie mam spore, a ciekawią mnie wszelkie nowinki techniczne. Na WavePC najczęściej będziecie czytać moje teksty, dotyczące sprzętu dla graczy i akcesoriów.