Chuango AW1 – system alarmowy WiFi

 

W dzisiejszych czasach staramy się zabezpieczać nasze dobytki jak najlepiej tylko możemy. Dlatego coraz częściej decydujemy się na systemy alarmowe. Ale co jeżeli wynajmujemy mieszkanie, czy pokój, albo po prostu nie stać nas na profesjonalną ochronę? Wtedy na ratunek przychodzą bezprzewodowe systemy alarmowe WiFi, czy GSM do samodzielnej instalacji. Dzisiaj przyjrzymy się jednemu z nich: Chuango AW1. Jak się sprawdza? Zapraszam na recenzję!

Zawartość zestawu

Zestaw startowy dociera do nas w niezbyt dużym opakowaniu, jednak wypchanym po brzegi. Na start znajdziemy tam: stację bazową, uchwyt montażowy do ściany, czujkę ruchu, czujkę otwartych drzwi/okien, zasilacz, dwa piloty sterowania, naklejki ostrzegawcze oraz dodatkowe taśmy 3M do montażu czujek. Jeżeli dla kogoś byłoby to za mało, to możemy dokupić kolejne elementy, a sama stacja może być na raz połączona z 30 częściami.

Wygląd i wykonanie

Cały zestaw pozytywnie zaskoczył mnie swoją jakością wykonania. Początkowo myślałem, że będzie to tandetny chiński zestaw alarmowy. Na szczęście jest to bardzo dobrze wykonany i elegancji system.

Stacja bazowa została wykonana z białego, błyszczącego tworzywa na froncie oraz matowego na tyle. Na froncie znajdziemy dwie diody: status (informuje nas o statusie systemu: zielony – rozbrojony, niebieski – tryb domowy, czerwony – uzbrojony) oraz kontrolkę połączenia z siecią WiFi. Z tyłu pod małą klapką znajdziemy włącznik główny, przyciski konfiguracyjne oraz miejsce na zasilacz (stacja ma wbudowaną baterię, dzięki czemu po wyłączeniu zasilania, może nadal działać). Na tyle znajdziemy również elementy montażowe oraz otwory na głośniki syreny (ta wbudowana jest niestety dosyć cicha, więc zalecałbym dokupić zewnętrzną syrenę).

2 piloty zdalnego sterowania są wielkości pudełka zapałek. Wykonane są z dobrej jakości czarnego tworzywa. Znajdziemy tu 4 przyciski – załączenie, wyłączenie alarmu, tryb domowy oraz SOS. Poza przyciskami jest również mała dioda oraz uchwyt do przypięcia do np. kluczy.

Czujka otwartych drzwi wykonana jest z białego matowego tworzywa. Składa się z dwóch elementów – głównego z bateriami i układem oraz drugiego. Ten główny przyczepiamy do futryny, a drugi do drzwi lub okna. Kiedy te dwa elementy zostaną “rozwarte” załącza się alarm.

Czujka ruchu PIR wykonana została z białego błyszczącego tworzywa. Ma ona dwa sensory, a pomiędzy nimi umieszczona jest dioda LED. W środku znajdziemy baterie oraz układ, a montaż jest bardzo prosty. Niestety, ale do tego elementu mam najwięcej zastrzeżeń – moment załączenia w porównaniu do mojej standardowej czujki PIR jest dużo wolniejszy.

Instalacja i konfiguracja

Zainstalowanie wszystkich elementów (nie licząc wiercenia i wkręcania, tylko przyklejając na taśmę) zajmuje około 5-6 minut. Teraz zostaje nam tylko przeprowadzić pierwszą konfigurację, która nie powinna zająć nam więcej niż 5-6 minut. Łącznie ok. 10-12 minut.

Działanie

System alarmowy AW1 działa w oparciu o sieć WiFi. Dzięki temu możemy nim zarządzać z poziomu aplikacji mobilnej (dostępnej na Androida i iOS) oraz otrzymywać powiadomienia.

Aplikacja sprawdza się dobrze. Możemy w niej uzbroić, rozbroić system, włączyć tryb domowy, ustawiać godziny alarmu, opóźnienie wyjścia, konfigurować cały system i akcesoria i wiele innych. Nie zauważyłem też większych problemów z jej działaniem.

Wszystkie czujki dołączone do zestawu zasilane są bateriami. Kiedy któraś z nich będzie rozładowana, system poinformuje nas o tym poprzez aplikację mobilną. Ze stacją możemy na raz sparować do 30 różnych czujników i 10 pilotów zdalnego sterowania, które można dokupić. Więc tak naprawdę nie mamy ograniczeń.

Stacja bazowa posiada wbudowaną baterię, która pozwala podtrzymać pracę przy awarii prądu. Ale pamiętajmy, że w takim wypadku prawdopodobnie straci dostęp do WiFi. Wtedy system będzie działał dalej (uruchomi się syrena), ale nie będziemy mogli nim sterować no i nie dostaniemy powiadomienia.

Podsumowanie

Chuango AW1 jako domowy, “tani” system alarmowy sprawdził się dość dobrze. Konfiguracja i obsługa jest prosta i nie zajmuje dużo czasu. Instalacja nie jest inwazyjna (wszystko działa w oparciu o sieć bezprzewodową). Nie ponosimy też z tego tytułu żadnych miesięcznych opłat. Jednak takie rozwiązanie ma też swoje wady. Pierwsza i główna z nich to 100% działanie zależne od sieci WiFi – kiedy ta zniknie, alarm zadziała, ale nikła szansa, że się zorientujemy, że coś jest nie tak. Inna wada, która trochę mi przeszkadzała to dość słabe działanie czujki PIR – opóźniona reakcja i słabe wykrywanie ruchu. Podejrzewam, że wystarczyłaby wymiana tej czujki na inną, ale warto o tym wspomnieć. Poza tym ciężko jest mi się do czegoś przyczepić, oprócz dostępności w Polsce – nie znalazłem żadnej sklepowej oferty.

Sprzęt do testów dostarczyła firma Chuango. Dziękujemy! CHUANGO

O Kacper Borawski 152 Artykuły
Młody pasjonat komputerów i wszystkiego co z nimi związane. Webmaster oraz redaktor WavePC.pl